Nowości
„Kochać to znaczy z rozkoszą
„„Kochać, to znaczy z rozkoszą oglądać i dotykać obiekt naszej miłości, który nas kocha, oraz wszystkimi zmysłami razem z nim odczuwać" . Postarajmy się więc omówić poszczególne zmysły oraz ich wpływ na uczucie miłości.
Wiele ludzi wyraża wątpliwości, czy smak może wywierać powyższe działanie. W każdym zaś razie można przyznać, że nie jest ono znaczne. Rzeczą trudną, a nawet niemożliwą, jest całkowite oddzielenie wrażeń smakowych od towarzyszących im odczuć węchowych (zwłaszcza tych, które przedostają się z jamy ustnej do tylnej części jamy nosowej). Przyznaję, że trudność ta jest szczególnie duża w okolicznościach, które tutaj omawiam.
Nie oznacza to jednak, że jestem skłonny nie przypisywać zmysłowi smaku żadnej roli w odniesieniu do miłości. Oczywiście nie myślę przy tym o znanym powiedzeniu, że „droga do serca mężczyzny prowadzi przez żołądek", ani też o tym, że wspólnie spożyły dobry obiad — nawet bez alkoholu — często aktywizuje u obojga uczestniczących popęd do zbliżenia. W powyższych okolicznościach zmysł smaku nie wywiera bowiem bezpośredniego działania na odczucia seksualne.
Myślę bardziej ó doświadczeniach, które pozwalają stwierdzić, że pewne wydzieliny ukochanej osoby, np. ślina, poprzez ich smak działają podniecająco na partnera. Podniecenie powstałe w ten sposób może być bardzo silne, jednakże zależy ono nie tyle od szczególnych właściwości smakowanej substancji, ile od uwrażliwienia smakującego. Uwrażliwienie to (dotyczy zresztą wszystkich rodzajów podniet) jest bardzo nierówne nie tylko u różnych osób, ale i u tego samego człowieka w różnych okresach czasu oraz w różnych okolicznościach życiowych.“(1)